Pietrzak przechodzi do Pruszkowa

Anna Pietrzak ponownie zagra na Mazowszu. Absolwentka Arcus SMS PZKosz Łomianki w sezonie 2011/2012 bronić będzie barw Matizolu Lider Pruszków.
Wychowanka MOSM Bytom gra na pozycji rozgrywającej. W latach 2003-2006 była zawodniczką Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łomiankach, skąd przeniosła się do CCC Polkowice. Z tym klubem związana była przez pięć sezonów, sięgając w ostatnim po wicemistrzostwo Polski. - Chciałam spróbować czegoś nowego, zmienić otoczenie, dlatego podpisałam kontrakt z Liderem, gdzie szykuje się ciekawa drużyna - mówi Pietrzak.
W minionych rozgrywkach koszykarka wystąpiła w trzydziestu spotkaniach ligowych swojego zespołu. Przebywała w nich na parkiecie średnio 17 minuty, zdobywając w tym czasie 4,5 punktu. Do tego miała 1,3 asysty, 1,3 zbiórki oraz 0,7 przechwytu na mecz. Od dłuższego czasu do Pruszkowa chciał ją pozyskać trener Arkadiusz Koniecki. - Miałam kilka ofert z różnych klubów, ale najlepszą propozycję otrzymałam z Lidera - wyjaśnia „Piecia” - Chcę się sprawdzić w nowej roli i powalczyć o miejsce w wyjściowym składzie. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Nic za darmo nie dostanę. Muszę pokazać trenerowi, a także pozostałym koleżankom, na co mnie stać - zaznacza Pietrzak.
Dzięki drugiemu miejscu w Ford Germaz Ekstraklasie CCC Polkowice awansowało do Euroligi, ale gra w tych prestiżowych rozgrywkach dla koszykarki nie była priorytetem. - Najpierw chcę ugruntować swoją pozycję w Polsce. Grać więcej niż w CCC, a dopiero potem pomyśleć o europejskich pucharach - przekonuje zawodniczka.
Pietrzak była jedną z dwunastu koszykarek, które znalazły się w składzie na rozgrywane w Polsce mistrzostwa Starego Kontynentu. W drużynie narodowej wystąpiła w czterech spotkaniach (1,5 pkt i 0,8 asysty na mecz). - Duże nadzieje były związane z naszym startem w mistrzostwach Europy. Zamiast wymarzonego awansu na turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich pozostał niedosyt. Szkoda, bo kibice zasłużyli na lepszy wynik kadry - przyznaje Pietrzak, dla której była to pierwsza tak poważna seniorska impreza w karierze. Wcześniej mierząca 167 cm wzrostu zawodniczka grała w reprezentacjach młodzieżowych. W 2005 roku z drużyną prowadzoną przez Romana Skrzecza zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy do lat 20. Pietrzak, choć była najmłodszą zawodniczką tej kadry, na boisku pojawiała się regularnie. – W Katowicach czuło się, że jest to bardziej prestiżowa impreza. Organizacyjnie też nie da się porównywać seniorskich mistrzostw z tymi młodzieżowymi - tłumaczy koszykarka. Pietrzak w tym roku ma jeszcze szansę wystąpić na Uniwersjadzie w Chinach. Na razie jest w szerokiej kadrze. Decyzję o składzie na turniej do Chin trener Dariusz Maciejewski ma podjąć pod koniec lipca.
Zawodniczka od lat może liczyć na wsparcie najbliższych, a koszykarską pasją zaraziła się od rodziców. Jako jedenastolatka była w Spodku, w momencie, gdy nasza kadra sięgała po mistrzostwo Europy. - Zbierałam autografy od mistrzyń i nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że sama zagram w tej hali - mówi Pietrzak, której rodzice towarzyszyli na każdym meczu kadry w turnieju. - Żadna droga nie jest dla nich trudna, niezależnie od tego czy do hali mają 20 km, jak w przypadku mistrzostw Europy w Katowicach, czy ponad 300. Rodzice bardzo często przyjeżdżali na moje mecze do Polkowic. Podobnie było, gdy grałam w Łomiankach. Myślę, że do Pruszkowa też często będą zaglądać - kończy Pietrzak.
AW



Sobota, 2012-04-21 godz. 17:30




















